Sylwester Czereszewski z Radomska: ile dzieci ma i co z aferą?
piłkarz reprezentacji
grał w RKS Radomsko 1997-98
Kto pamięta Sylwestra Czereszewskiego, napastnika, który zaczynał w Radomsku i zachwycał w Legii? Piłkarz z naszego regionu przeżył wzloty i upadki – a co z jego życiem prywatnym, rodziną i kontrowersjami? Zaglądamy za kulisy!
Początki w Radomsku – skąd ten talent?
W 1997-1998 roku Sylwester Czereszewski, urodzony w Łowiczu 4 października 1976, trafił do RKS Radomsko. To właśnie w Radomsku, naszym lokalnym klubie z II ligi, szlifował umiejętności, które potem zabrały go na szczyty polskiej piłki. Czy wiecie, że to tu, na radomszczańskich boiskach, narodziła się gwiazda? Młody Sylwester szybko pokazał pazur, strzelając gole i przyciągając uwagę skautów. Radomsko było dla niego trampoliną – bez tego etapu nie byłoby później Legii czy reprezentacji!
Fani RKS do dziś wspominają te sezony z nostalgią. Czereszewski grał wtedy jako obiecujący napastnik, a miasto Radomsko mogło pochwalić się własnym talentem. Pytanie brzmi: ile razy kibice z Radomska śnili o jego powrocie?
Kariera pełna sukcesów – od Radomska do Europy
Po Radomsku przyszła wielka kariera. W Polonii Warszawa pomógł w awansie do I ligi, a potem trafił do Legii Warszawa, gdzie zdobył mistrzostwo Polski w 2002 roku, dwa Puchary Polski (1999 i 2000) i Superpuchar. Strzelił tam ponad 30 bramek w lidze – imponujące, prawda?
Potem Wisła Kraków, Amica Wronki, a za granicą Austria Wiedeń (gdzie grał z reprezentantami), Osasuna Pampeluna w Hiszpanii i AEL Larisa w Grecji. Wrócił do Polski: Lech Poznań, Polonia Bytom, Ruch Chorzów. Łącznie ponad 400 meczów w ekstraklasie! A reprezentacja? 18 meczów, 2 gole między 1998 a 2003 rokiem, debiut z Izraelem. Sylwester był typem "killerem" – killer z Radomska!
Życie prywatne: rodzina, dzieci i dyskrecja
Sylwester Czereszewski strzeże swojej prywatności jak bramki na mundialu. Wiadomo, że jest żonaty z Anną Czereszewską, a para ma dwoje dzieci: syna Marcina i córkę. Marcin poszedł w ślady ojca – gra w piłkę w niższych ligach, co budzi dumę taty. Czy Sylwester marzył, by syn powtórzył jego sukcesy z Legii?
Nie ma plotek o rozwodach czy romansach – Czereszewski to nie typ celebryty z Pudelka. Majątek? Jako zasłużony piłkarz z kontraktami zagranicznymi pewnie nie narzeka, choć po aferach finanse mogły ucierpieć. Ciekawostka: lubi spokojne życie poza murawą, bez fleszy. Rodzinne wakacje i grill z bliskimi – to jego świat. A wy myśleliście, że piłkarze z Radomska żyją jak gwiazdy Hollywood?
Kontrowersje: afera korupcyjna i jej skutki
Tutaj robi się gorąco. W 2011 roku Czereszewski został skazany w głośnej aferze korupcyjnej w polskim futbolu. Za ustawianie meczów w Polonii Bytom dostał 2 lata więzienia w zawieszeniu i grzywnę 40 tysięcy złotych. Przyznał się do winy, tłumacząc presją klubu. Czy to koniec kariery? Nie – grał jeszcze w Ruchu Chorzów do 2011 roku.
Fani pytają: czy to zszargało reputację chłopaka z Radomska? Wielu piłkarzy wtedy ucierpiało, ale Sylwester wrócił do futbolu jako trener. Kontrowersje minęły, ale ślad został. Dziś mówi się o nim jako o "tym od Legii", nie od afery.
Ciekawostki z życia gwiazdy z Radomska
Kilka smaczków: W Austrii Wiedeń grał z Andrzejem Streulem, w Osasunie z gwiazdami La Liga. Najlepszy sezon? 2001/2002 w Legii – 20 goli! Kocha psy – ma kilka czworonogów. A w Radomsku? Kibice pamiętają go jako skromnego chłopaka, który nie zapomniał korzeni. Czy kiedykolwiek wróci trenować RKS?
Inna perełka: debiut w kadrze z golem! Z Izraelem w 1998. I ten transfer do Hiszpanii – marzenie każdego z II ligi Radomska.
Co robi dziś Sylwester Czereszewski?
Po zakończeniu kariery w 2011 roku został trenerem. Pracował z młodzieżą w Legii Warszawa, potem w Polonii Warszawa, Stali Stalowa Wola i innych klubach. Ostatnio kojarzony z pracą w akademiach piłkarskich – szkoli talenty, może następnego z Radomska?
Żyje spokojnie, komentuje czasem mecze, dba o formę. W wieku 47 lat nadal aktywny, wspiera syna w piłce. Radomsko może być dumne – nasz chłopak przetrwał burze i nadal gra w futbolu, tyle że z ławki trenerskiej. Co przyniesie przyszłość? Kibicujemy!